<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="pl"><id>http://www.redakcja.newsweek.pl/</id><title><![CDATA[RSS Użytkownika: Artur-roy]]></title><updated>2010-03-09T00:00:00Z</updated><link rel="self" href="http://media.redakcja.pl/OC/RSS/A/r/t/Artur-roy.xml" /><subtitle><![CDATA[Najnowsze Wpisy użytkownika: Artur-roy]]></subtitle><entry><id>http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/535415,Kurioza-iii.html</id><title><![CDATA[Kurioza III]]></title><link href="http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/535415,Kurioza-iii.html" rel="alternate" /><author><name><![CDATA[Artur Roy]]></name></author><updated>2010-03-09T01:00:00Z</updated><content><![CDATA[Im dłużej rządzi u nas komunizm = d***kracja, tym więcej absurdów. Choć różne socjalistyczne, zboczone potwory wmawiają nam że mamy rzekomo kapitalizm. Gdzie?! Kto go widział?! Za sto i więcej lat, gdy będzie już rządzić nieunikniona normalność,  będą nas wytykać palcami i się naśmiewać: „Jacy wtedy żyli głupi ludzie”. I będą mieli niestety rację. Będziemy i przestrogą i pośmiewiskiem dla wielu następnych pokoleń.]]></content></entry><entry><id>http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/535360,Sld-czyli-swoim-ludziom-dac.html</id><title><![CDATA[SLD, czyli Swoim Ludziom Dać]]></title><link href="http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/535360,Sld-czyli-swoim-ludziom-dac.html" rel="alternate" /><author><name><![CDATA[Artur Roy]]></name></author><updated>2010-03-06T01:00:00Z</updated><content><![CDATA[Ot zwyczajny przykład jak się marnotrawi zrabowane ludziom w podatkach pieniądze i robi z nich potem durniów w ramach zabójczych, choć przedstawianych jako szczytne idei. Jest to właściwie niewiarygodne dla kogoś kto się tym na co dzień nie interesuje i tym samym najzwyczajniej w świecie o tym nie wie. Ale to jest urzędowa codzienność w polskiej guberni i to nawet jeszcze na małą skalę. Bo świństwa rządzących, wynikające nawet często z ich głupoty nie tyle złych chęci, są nierzadko o wiele gorsze. A w Brukseli i Warszawie przekręty nieporównywalnie większe.]]></content></entry><entry><id>http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/535245,Zlodzieje-dzieci.html</id><title><![CDATA[Złodzieje dzieci]]></title><link href="http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/535245,Zlodzieje-dzieci.html" rel="alternate" /><author><name><![CDATA[Artur Roy]]></name></author><updated>2010-02-28T01:00:00Z</updated><content><![CDATA[Gł&oacute;wnym wrogiem Sił Nieubłaganego Postępu jest Rodzina. Podkreślali to zwłaszcza bolszewicy &ndash; a potem już poszło. ONI zawsze chcą zabrać dzieci rodzicom &ndash; bo rodziny wychowują dzieci w innych wartościach, niż ONI pragną...]]></content></entry><entry><id>http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/535239,Herezja-mszy.html</id><title><![CDATA[Herezja Mszy]]></title><link href="http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/535239,Herezja-mszy.html" rel="alternate" /><author><name><![CDATA[Artur Roy]]></name></author><updated>2010-02-27T01:00:00Z</updated><content><![CDATA[Niedawno rozpoczął się Wielki Post, więc postanowiłem napisać coś na tematy religijne. Na początek jednak trochę historii. Niestety bez niej nie da się zrozumieć wielu rzeczy. Otóż na powstanie protestantyzmu Kościół Święty odpowiedział kontrreformacją. Jej kulminacją był tzw. sobór trydencki trwający w latach 1545 – 1563. Postanowił on m. in. stworzyć jednolity ryt Mszy Świętej. Niedługo potem papież Pius V ustanowił za obowiązującą w Kościele katolickim tzw. Mszę Świętą Trydencką, (Mszę Świętą Wszechczasów) konstytucją apostolską Quo Primum z 12. lipca 1570 r. Pisał w niej między innymi:]]></content></entry><entry><id>http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/535116,Panstwo-nadopiekuncze.html</id><title><![CDATA[Państwo nadopiekuńcze]]></title><link href="http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/535116,Panstwo-nadopiekuncze.html" rel="alternate" /><author><name><![CDATA[Artur Roy]]></name></author><updated>2010-02-20T01:00:00Z</updated><content><![CDATA[Przystępując do omawiania wad państwa opiekuńczego, należy zacząć od opisu takiego państwa, a przynajmniej od przedstawienia charakterystycznych jego właściwości. Właściwości te bowiem, aczkolwiek w zamierzeniach inicjator&oacute;w miały...]]></content></entry><entry><id>http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Spoleczenstwo/535012,Kurioza-ii.html</id><title><![CDATA[Kurioza II]]></title><link href="http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Spoleczenstwo/535012,Kurioza-ii.html" rel="alternate" /><author><name><![CDATA[Artur Roy]]></name></author><updated>2010-02-14T01:00:00Z</updated><content><![CDATA[Właściwie tak powinien nazywać się cały mój blog, bo tych kuriozów w naszej rzeczywistości jest tyle, że można by o niczym innym nie pisać. Rodzi się wtedy jednak pytanie, czy to są rzeczywiście kurioza, skoro są takie częste? Kuriozum jest przecież czymś kuriozalnym właśnie dlatego że jest wyjątkowe.  I czy to raczej ja, mówiący o normalności, o świecie jakim był przez tysiąclecia, zanim zaraził się oświeceniem socjalistycznym zwanym postępem i cywilizacją śmierci, nie jestem swego rodzaju kuriozum? W czasach totalitarnych uczciwi i prawdomówni ludzie siedzieli w więzieniach i psychiatrykach. Gdyż lepiej było się nie wychylać i nie myśleć inaczej. Zaś wariaci znajdowali się u władzy i mówili co słuszne. I to było duże kuriozum. Powinno być przecież odwrotnie. Ale jeśli jest tak i dziś to o czym to świadczy? Przecież nie może być wariatem ktoś, kto powołując się na liczne przykłady z przeszłości, mówi że dziś wyprawia się głupoty? Czyżbyśmy żyli w totalitarnym świecie, gdzie wariaci znów dorwali się do władzy? Świecie totalitarnego socjalizmu który owładnął swą terminologią i sposobem myślenia większość umysłów - jak każdy totalitaryzm? Mnie takie spostrzeżenie akurat nie dziwi, ale może dla kogoś jest takie spostrzeżenia kuriozalnym. Socjalistyczny totalitaryzm wdarł się na salony prawie we wszystkich krajach świata i bycie normalnym, myślenie jak przez ubiegłe tysiąclecia myśleli wszyscy, stało się wielkim kuriozum. Czymś dziwnym, co trzeba zwalczać, wyśmiewać, ignorować, przemilczać i ośmieszać. Oznaką zacofania i reakcji. I to jest dopiero kuriozum.]]></content></entry><entry><id>http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Spocznij/534868,Snieg.html</id><title><![CDATA[Śnieg]]></title><link href="http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Spocznij/534868,Snieg.html" rel="alternate" /><author><name><![CDATA[Artur Roy]]></name></author><updated>2010-02-07T01:00:00Z</updated><content><![CDATA[Podobno mamy za mało wody na świecie. Trzeba więc, niczym Stalin, walczyć w tym totalitarnym i zamordystycznym ustroju jakim jest d***kracja (przyczyna wszelkiego zła) wciąż z coraz to nowszym, wyimaginowanym wrogiem.  (Na barykady ludu roboczy!) Ten argument o wysychających zbiornikach wody, musiał się chyba narodzić gdzieś na południu np. w Izraelu, gdzie wody akurat rzeczywiście mało. W guberni polskiej się nie sprawdza. Zobaczmy co się dzieje z nadwyżkami wody jakie mamy obecnie. Tak nadwyżkami. Taką nadwyżką jest przecież śnieg. Oczywiście wynik niesłychanie groźnego ataku globalnego ocieplenia, które zagraża nam coraz to bardziej. Oceany wysychają na potęgę. Wszystkie foczki wyzdychają. Ufoludki mi powiedziały. Przecież tych chorych na pazerność ludzi powinno się zamykać w psychiatryku!!!]]></content></entry><entry><id>http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Spocznij/534815,Kurioza.html</id><title><![CDATA[Kurioza]]></title><link href="http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Spocznij/534815,Kurioza.html" rel="alternate" /><author><name><![CDATA[Artur Roy]]></name></author><updated>2010-02-03T01:00:00Z</updated><content><![CDATA[  Nawet nie zdajemy sobie chyba sprawy w jakiej to totalitarnej codzienności żyjemy. Parę tylko kr&oacute;tkich notatek z ostatnich dni. Narciarze i inni amatorzy białego szaleństwa, muszą jeździć obowiązkowo w kaskach. Jak nie to zbrojne...]]></content></entry><entry><id>http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/534750,Mafia-rzadowa.html</id><title><![CDATA[Mafia rządowa]]></title><link href="http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/534750,Mafia-rzadowa.html" rel="alternate" /><author><name><![CDATA[Artur Roy]]></name></author><updated>2010-01-31T01:00:00Z</updated><content><![CDATA[  Nie ma chyba takich nieprawości jakich nie dopuścił by się rząd nawet najbardziej łagodny. Szczeg&oacute;lnie jeśli chodzi o pieniądze. Rząd to po prostu organizacja przestępcza. Mafia. Na czele tej organizacji, przynajmniej sprawując...]]></content></entry><entry><id>http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/534615,Inflacja.html</id><title><![CDATA[Inflacja]]></title><link href="http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/534615,Inflacja.html" rel="alternate" /><author><name><![CDATA[Artur Roy]]></name></author><updated>2010-01-24T01:00:00Z</updated><content><![CDATA[Większość ludzi w Polsce myśląc o swojej emeryturze liczy zapewne ile dostanie. To całkowite nieporozumienie! Otóż prawda na ten temat jest inna i brutalna. Niedługo nikt nie dostanie emerytury. I to nie tylko tej którą wpłacił, bo tę już dawno przejedzono, ale i jakiejkolwiek innej. Mało tego. Jeśli już niedługo ktoś wybierze się do ZUS – u, to nie po to aby odebrać emeryturę, ale po to aby spłacać tam dług ze swojego zusowskiego konta, jaki w naszym imieniu zaciągają dziś niemiłościwie nam panujący złodzieje. To znaczy, pardon, oczywiście politycy, różniący się od złodziei jedynie tym że stworzyli sobie pozory legalności. To znaczy piorą na dużą skalę pieniądze z brudnych lub fikcyjnych dochodów, na oczach wszystkich, a ludzie okładani „rzekomo dla własnego dobra” coraz to większymi podatkami, nieświadomi niczego jeszcze ich dopingują i oklaskują. O, sancta simplicitas! – chciałoby się powiedzieć za Husem.]]></content></entry></feed>