<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="pl"><id>http://www.redakcja.newsweek.pl/</id><title><![CDATA[RSS Użytkownika: Artur-roy]]></title><updated>2010-07-18T00:00:00Z</updated><link rel="self" href="http://media.redakcja.pl/OC/RSS/A/r/t/Artur-roy.xml" /><subtitle><![CDATA[Najnowsze Wpisy użytkownika: Artur-roy]]></subtitle><entry><id>http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/538163,Urzedy-i-praca-kobiet.html</id><title><![CDATA[Urzędy i praca kobiet]]></title><link href="http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/538163,Urzedy-i-praca-kobiet.html" rel="alternate" /><author><name><![CDATA[Artur Roy]]></name></author><updated>2010-07-18T02:00:00Z</updated><content><![CDATA[ Podobno mój powiat zajął wysoką ósmą pozycję w rankingu oszczędności wśród powiatów w guberni polskiej. Chwalą się tym, jakby coś osiągnęli. Ale zwykłe spojrzenie na dane sprawia że wygląda to nieco gorzej. Otóż jest to oczywiście tylko przykład, bo w innych powiatach jest podobnie, ale chcę dać jedynie wgląd w to, co nazywa się urzędem. Jak funkcjonuje i po co on jest?!!! Można to zrobić u siebie, w swoim własnym powiecie również. Wystarczy kalkulator.]]></content></entry><entry><id>http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/537172,Jak-rezym-walczy-z-januszem-korwin-mikkem-upr-em-p-jkm-i-wipem.html</id><title><![CDATA[Jak reżym walczy z Januszem Korwin-Mikkem, UPR-em, P-JKM i WiPem:]]></title><link href="http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/537172,Jak-rezym-walczy-z-januszem-korwin-mikkem-upr-em-p-jkm-i-wipem.html" rel="alternate" /><author><name><![CDATA[Artur Roy]]></name></author><updated>2010-06-04T02:00:00Z</updated><content><![CDATA[ Reżymowa TVP poświęciła NCzc.Bronisławowi Komorowskiemu &amp; His Boys 17 godzin, WCzc.Grzegorzowi Napieralskiemu 7h40&#39;, WCzc.Jarosławowi Kaczyńskiemu &amp; His Boys 5h 40&#39;, JE Waldemarowi Pawlakowi &amp; His Boys 4h. Na ostatnim...]]></content></entry><entry><id>http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/536281,Doplaty-unijne.html</id><title><![CDATA[Dopłaty unijne]]></title><link href="http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/536281,Doplaty-unijne.html" rel="alternate" /><author><name><![CDATA[Artur Roy]]></name></author><updated>2010-04-25T02:00:00Z</updated><content><![CDATA[Ludzie mają wyjątkową zdolność do dostrzegania rzeczy które są na wierzchu, a nie dostrzegania tego co pod spodem. Frederic Bastiat napisał już ponad sto pięćdziesiąt lat temu książkę której nadał właśnie taki tytuł: „Co widać a czego nie widać”. Jak nie trudno się domyślić książka ta traktowała o ekonomii, a właściwie o tym co ludzie z niej rozumieją. Czyli zazwyczaj nic lub nie wiele. Nie widzą przecież do dziś że żeby dostać sto złotych, trzeba je najpierw komuś innemu zabrać.]]></content></entry><entry><id>http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/536217,Czy-zamordowano-kaczynskiego.html</id><title><![CDATA[Czy zamordowano Kaczyńskiego?]]></title><link href="http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/536217,Czy-zamordowano-kaczynskiego.html" rel="alternate" /><author><name><![CDATA[Artur Roy]]></name></author><updated>2010-04-21T02:00:00Z</updated><content><![CDATA[Byliśmy niedawno świadkami tragicznego wydarzenia w dziejach Polski. Śmierci prezydenta Kaczyńskiego wraz z małżonką, oraz osób mu towarzyszących. W tym całego dowództwa sił zbrojnych i wywiadu. Nie muszę chyba o tym nikomu przypominać. Nie chce też mówić co o tym myślę. Że taki wypadek „Air force one” to właściwie wstyd na cały świat. Nie powinno do niego nigdy dojść, niezależnie od przyczyn. Jeśli to wypadek był. Poruszyła mnie bowiem inna sprawa z tym wszystkim związana. Skończyła się żałoba, a wraz z nią można postawić wreszcie parę pytań odnośnie tego wydarzenia.]]></content></entry><entry><id>http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Spocznij/535645,Testament.html</id><title><![CDATA[Testament]]></title><link href="http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Spocznij/535645,Testament.html" rel="alternate" /><author><name><![CDATA[Artur Roy]]></name></author><updated>2010-03-21T01:00:00Z</updated><content><![CDATA[   Odbyła się dziś, jak pewnie większość wie, debata kandydat&oacute;w platformy na gubernatora Polski zwanego prezydentem. Nawet nie chciało mi się tego bełkotu słuchać. Bo i o czym obaj panowie mieliby debatować? Weźmy pierwsze z brzegu...]]></content></entry><entry><id>http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/535505,Prawo.html</id><title><![CDATA[Prawo]]></title><link href="http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/535505,Prawo.html" rel="alternate" /><author><name><![CDATA[Artur Roy]]></name></author><updated>2010-03-14T01:00:00Z</updated><content><![CDATA[Wielu ludzi nie zna i nie rozumie czym właściwie jest prawo. W obecnych czasach przepisy zmieniają się codziennie i to uważa się za prawo.  A tak wcale nie jest! Do tego przepisy są tak naprawdę coraz to większym zbiorem zakazów i nakazów. Czego to wolno, a czego nie wolno. Są sprzeczne pomiędzy sobą. Wykluczają się. Są sprzeczne również wewnętrznie. Są niejasne. Pisanem chyba przez kretynów dla kretynów, bo nikt inny tych ustaw nie jest w stanie zrozumieć. Rozciągliwe i bełkotliwe. Można je dowolnie stosować i wyczytać z nich co komu się chce. I tak się przecież dzieje. Podciąga się pod te gumowe przepisy wszystko co komu akurat pasuje. I jest ich przede wszystkim za dużo. To deprawujące. Karygodne. Tego nie można nazwać prawem. To bezprawie!!! W czystej formie. To nie prawo, to lewo. Samowolę tych, od których stosowanie prawa zależy. Wrednych publicznych biurw pospolitych. Tak sformułowane przepisy zachęcają wręcz do ich nie przestrzegania. Do ich łamania, naciągania. To kpina i pośmiewisko z prawa.]]></content></entry><entry><id>http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/535499,Czerwona-zaraza.html</id><title><![CDATA[Czerwona zaraza]]></title><link href="http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/535499,Czerwona-zaraza.html" rel="alternate" /><author><name><![CDATA[Artur Roy]]></name></author><updated>2010-03-13T01:00:00Z</updated><content><![CDATA[Jak każdego normalnego człowieka drażnią mnie, denerwują (żeby nie powiedzieć ostrzej) wynaturzone wymysły znienawidzonych czerwonych. Postanowiłem pośmiać się z takiego jednego lewaka, który swoje zbereźności głosi i na tym portalu. Obawiam się jednak, że tak jak napisałem zresztą w ostatnim komentarzu do jego wypowiedzi, po prostu stchórzy przed konfrontacją. Przed dysputą. Czerwoni chcą i muszą nakazywać, zmuszać ludzi do przyjmowania wymyślonej przez nich utopii. Inaczej tego się nie da strawić. Dlatego dobrze czują się w urzędach, gdzie mogą rozkazywać. Dlatego dobrze czują się w gazetach, gdzie mogą się mądrować i pouczać bez groźby poniesienia konsekwencji. To ich ulubiony żywioł. Dlatego dobrze się czują w budżetówce, na uniwersytetach i innych tego rodzaju gremiach, gdzie można dyskutować tylko bez żadnych konsekwencji, a te chore pomysły kazać potem wcielać w życie innym. Nieroby śmierdzące!!! Czerwoni to po prostu banda tchórzy i nieuków. Ignorantów i fanatyków. Zamordystów i oderwanych od życia idealistów. Stąd tak duża popularność tych utopijnych fantastów wśród wszelkiej inteligencji. Wszędzie tam gdzie mogą się czuć ważni. Czerwoni po prostu nie mają jaj!]]></content></entry><entry><id>http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/535415,Kurioza-iii.html</id><title><![CDATA[Kurioza III]]></title><link href="http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/535415,Kurioza-iii.html" rel="alternate" /><author><name><![CDATA[Artur Roy]]></name></author><updated>2010-03-09T01:00:00Z</updated><content><![CDATA[Im dłużej rządzi u nas komunizm = d***kracja, tym więcej absurdów. Choć różne socjalistyczne, zboczone potwory wmawiają nam że mamy rzekomo kapitalizm. Gdzie?! Kto go widział?! Za sto i więcej lat, gdy będzie już rządzić nieunikniona normalność,  będą nas wytykać palcami i się naśmiewać: „Jacy wtedy żyli głupi ludzie”. I będą mieli niestety rację. Będziemy i przestrogą i pośmiewiskiem dla wielu następnych pokoleń.]]></content></entry><entry><id>http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/535360,Sld-czyli-swoim-ludziom-dac.html</id><title><![CDATA[SLD, czyli Swoim Ludziom Dać]]></title><link href="http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/535360,Sld-czyli-swoim-ludziom-dac.html" rel="alternate" /><author><name><![CDATA[Artur Roy]]></name></author><updated>2010-03-06T01:00:00Z</updated><content><![CDATA[Ot zwyczajny przykład jak się marnotrawi zrabowane ludziom w podatkach pieniądze i robi z nich potem durniów w ramach zabójczych, choć przedstawianych jako szczytne idei. Jest to właściwie niewiarygodne dla kogoś kto się tym na co dzień nie interesuje i tym samym najzwyczajniej w świecie o tym nie wie. Ale to jest urzędowa codzienność w polskiej guberni i to nawet jeszcze na małą skalę. Bo świństwa rządzących, wynikające nawet często z ich głupoty nie tyle złych chęci, są nierzadko o wiele gorsze. A w Brukseli i Warszawie przekręty nieporównywalnie większe.]]></content></entry><entry><id>http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/535245,Zlodzieje-dzieci.html</id><title><![CDATA[Złodzieje dzieci]]></title><link href="http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/535245,Zlodzieje-dzieci.html" rel="alternate" /><author><name><![CDATA[Artur Roy]]></name></author><updated>2010-02-28T01:00:00Z</updated><content><![CDATA[Gł&oacute;wnym wrogiem Sił Nieubłaganego Postępu jest Rodzina. Podkreślali to zwłaszcza bolszewicy &ndash; a potem już poszło. ONI zawsze chcą zabrać dzieci rodzicom &ndash; bo rodziny wychowują dzieci w innych wartościach, niż ONI pragną...]]></content></entry></feed>