<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xml:lang="pl"><id>http://www.redakcja.newsweek.pl/</id><title><![CDATA[RSS Użytkownika: M-marzynski]]></title><updated>2010-09-02T00:00:00Z</updated><link rel="self" href="http://media.redakcja.pl/OC/RSS/M/-/m/M-marzynski.xml" /><subtitle><![CDATA[Najnowsze Wpisy użytkownika: M-marzynski]]></subtitle><entry><id>http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Spoleczenstwo/539347,Jak-upadl-komunizm.html</id><title><![CDATA[Jak upadł komunizm]]></title><link href="http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Spoleczenstwo/539347,Jak-upadl-komunizm.html" rel="alternate" /><author><name><![CDATA[M. Marzyński]]></name></author><updated>2010-09-02T02:00:00Z</updated><content><![CDATA[Gdy ostatnio, znudzony siedzeniem w pewnym miejscu, zagapiłem się na rolkę papieru,  przypomniał mi się obraz z życia Polski Ludowej: po warszawskiej ulicy maszerują  kobiety i mężczyźni, na szyjach, jak laury olimpijskie, wiszą im zwoje medali, a każdy medal to  zdobyta w kolejce do sklepu  z towarami “reglamentowanymi”, rolka papieru,  który nazywał się “higieniczny” .]]></content></entry><entry><id>http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/539324,Pan-wiesz-a-ja-rozumiem.html</id><title><![CDATA[Pan wiesz, a ja rozumiem]]></title><link href="http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/539324,Pan-wiesz-a-ja-rozumiem.html" rel="alternate" /><author><name><![CDATA[M. Marzyński]]></name></author><updated>2010-09-01T02:00:00Z</updated><content><![CDATA[W pierwszym rzędzie siedzi przegrany prezes i dwaj wygrani: prezydent i premier, w towarzystwie  biskupa, którego purpurowa szarfa daje mi natchnienie do pisania.]]></content></entry><entry><id>http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Spoleczenstwo/539260,Glos-w-ciszy.html</id><title><![CDATA[Głos w ciszy]]></title><link href="http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Spoleczenstwo/539260,Glos-w-ciszy.html" rel="alternate" /><author><name><![CDATA[M. Marzyński]]></name></author><updated>2010-08-30T02:00:00Z</updated><content><![CDATA[Od czasu gdu Polska  stała się “normalna” , zapotrzebowanie na polonistów zmalało, a wtedy pewna polonistka w Ameryce postanowiła podjąć pracę w butikowym przedszkolu, gdzie za dwadzieścia tysięcy rocznie przygotowuje się trzylatków do sukcesu amerykańskiego.  ]]></content></entry><entry><id>http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Spoleczenstwo/539217,W-lozeczku-z-wikarym.html</id><title><![CDATA[W łóżeczku z Wikarym]]></title><link href="http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Spoleczenstwo/539217,W-lozeczku-z-wikarym.html" rel="alternate" /><author><name><![CDATA[M. Marzyński]]></name></author><updated>2010-08-27T02:00:00Z</updated><content><![CDATA[30 lat temu mieszkała w Nowym Jorku  moja ciocia Dziunia, która w niedzielę rano kupowała “New York Times”, czytała go od deski do deski, a potem uzbrojona w nożyczki wycinała z gazety artykuły, kładła je w koperty i wiedząc co kogo może zainteresować, wysyłała je  rodzinie i znajomym, każdemu coś innego.]]></content></entry><entry><id>http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Spoleczenstwo/539185,Odslaniacz-firanek.html</id><title><![CDATA[Odsłaniacz firanek]]></title><link href="http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Spoleczenstwo/539185,Odslaniacz-firanek.html" rel="alternate" /><author><name><![CDATA[M. Marzyński]]></name></author><updated>2010-08-26T02:00:00Z</updated><content><![CDATA[Moim najwcześniej zapamiętanym z dzieciństwa dźwiękiem były syreny zapowiadające niemieckie naloty na Warszawę i krzyk dozorcy z podwórka naszego domu na Wilanowskiej 4: “zasłaniac firanki!”.]]></content></entry><entry><id>http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Spoleczenstwo/539167,Co-sie-swieci.html</id><title><![CDATA[Co się święci]]></title><link href="http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Spoleczenstwo/539167,Co-sie-swieci.html" rel="alternate" /><author><name><![CDATA[M. Marzyński]]></name></author><updated>2010-08-25T02:00:00Z</updated><content><![CDATA[Trafił mi się do ręki album ze zdjęciami świętych kościoła katolickiego, jedni kanonizowani, inni z legendy lub męczennicy, nie wszyscy są naszymi opiekunami, ale ci co są, wypracowali sobie wąskie specjalizacje. ]]></content></entry><entry><id>http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Spoleczenstwo/539134,Ja-gombro-6.html</id><title><![CDATA[Ja, Gombro (6)]]></title><link href="http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Spoleczenstwo/539134,Ja-gombro-6.html" rel="alternate" /><author><name><![CDATA[M. Marzyński]]></name></author><updated>2010-08-24T02:00:00Z</updated><content><![CDATA[Temat “Gombrowicz-gej” wydawał mi się zawsze przeszkodą w zrozumieniu  
pisarza, ale od czasu gdy geje paradują na polskich ulicach, Gombrowicz znów się przydaje.
]]></content></entry><entry><id>http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/539135,Miedzy-krzyzem-a-meczetem.html</id><title><![CDATA[Miedzy krzyżem a meczetem]]></title><link href="http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Polityka-Polska/539135,Miedzy-krzyzem-a-meczetem.html" rel="alternate" /><author><name><![CDATA[M. Marzyński]]></name></author><updated>2010-08-24T02:00:00Z</updated><content><![CDATA[Krzyż jest i nie można go usunąć, meczetu jeszcze nie ma, ale niektórzy go nie chcą.  Wspólne między krzyżem i meczetem jest to, że ludziom 21 wieku wiara i religie zaciemniają rozumy.]]></content></entry><entry><id>http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Pop-Sztuka/539041,Ja-gombro-5.html</id><title><![CDATA[Ja, Gombro (5)]]></title><link href="http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Pop-Sztuka/539041,Ja-gombro-5.html" rel="alternate" /><author><name><![CDATA[M. Marzyński]]></name></author><updated>2010-08-20T02:00:00Z</updated><content><![CDATA[Peszek:  - Teatr ma ogromne kłopoty z materią gombrowiczowską, kt&oacute;ra jest nieprawdopodobnie energiczna, bogata, wielowarstwowa. Nie starcza spektaklu żeby  przynajmniej część tego, co inicjuje Gombrowicz,  zrealizować. - Pijak to...]]></content></entry><entry><id>http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Pop-Sztuka/539016,Ja-gombro-4.html</id><title><![CDATA[Ja, Gombro (4)]]></title><link href="http://www.redakcja.newsweek.pl/Tekst/Pop-Sztuka/539016,Ja-gombro-4.html" rel="alternate" /><author><name><![CDATA[M. Marzyński]]></name></author><updated>2010-08-19T02:00:00Z</updated><content><![CDATA[Ambasada polska w Argentynie ufundowała Gombrowiczowi honorową tablicę na kamienicy, w której mieszkał, gdy zaczęło mu sie lepiej powodzić w Buenos Aires.]]></content></entry></feed>